Jedynym z najważniejszych czynników przy budowie portfolio inwestycyjnego jest dywersyfikacja. Często powtarzam swoim klientom: "dywersyfikacja, dywersyfikacja, dywersyfikacja". Budując portfolio dywidendowe ten czynnik jest również jednym z kluczowych do długoterminowego sukcesu. Dywersyfikacja ogranicza ryzyko portfela inwestycyjnego. Jeśli posiadamy 20-30 spółek w portfelu to w przypadku, gdy jedna z nich ma problemy lub jeden sektor zachowuje się wyraźnie gorzej, na wyniku całego portfela będzie to prawie niewidoczne. Dzięki dywersyfikacji zmniejsza się zmienność naszego portfela, a to - przynajmniej w moim wypadku - zapewnia mi komfortowy i spokojny sen, który cenię sobie bardzo. Dywersyfikacja wymaga sporo samozaparcia i akceptacji. Po pierwsze budowa zbilansowanego, szeroko zdywersyfikowanego portfela to spore wyzwanie. Drugim - trudniejszym czynnikiem - jest pozostać zdywersyfikowanym. W momencie kiedy jedna klasa aktywów lub jeden sektor na rynku osiąga fantastyczne wyniki, nasza psychika zaczyna żałować, iż nie posiadamy większej ekspozycji. Często pokusa jest tak silna, iż inwestorzy dokonują zmian w portfolio i zwiększają ekspozycję na instrumentach, które są już wysoko i wiadomo jak zazwyczaj to się kończy. Niemniej jednak, w czasie kiedy rynki zniżkują, wtedy widzimy wszystkie zalety dywersyfikacji. Szeroko zdywersyfikowane portfolio w zdecydowanej większości przypadków zniżkuje mniej niż rynek. Dywersyfikacja w poszczególnych okresach będzie miała swoje lepsze i gorsze wyniki, ale im dłuższy okres czasowy, tym większe prawdopodobieństwo, iż dywersyfikacja pozwoli nam osiągnąć lepszy wynik przy niższym ryzyku. O dywersyfikacji będę pisał jeszcze bardzo dużo na łamach tej strony, natomiast dziś sprawdźmy jakie sektory rynku akcji mamy dostępne w Stanach Zjednoczonych i jakie możliwości dywersyfikacji one oferują.